Do nazwy prawie nic nie mam, ale „Ł” ciężko wybaczyć – czyli „Łotr jeden – Gwiezdne Wojny – Historie”

Gwiezdne wojny - Łotr Jeden

Wczoraj opublikowano pierwszy trailer spin-off’u „Gwiezdnych Wojen” pt. „Łotr jeden”; „ROGUE ONE – A STAR WARS – STORY”. Trailer super – jestem fanem uniwersum SW od zawsze;). Można mieć pewne zastrzeżenia do polskiego tłumaczenia, które brzmi „ŁOTR JEDEN – GWIEZDNE WOJNY – HISTORIE”. W pierwszym momencie faktycznie brzmi trochę dziwnie, ale kto czytał książki uzupełniające historie z filmów wie, że najpewniej chodzi o jednego z pilotów Eskadry Łotrów, a „Łotr jeden” to zwyczajnie jego wywołanie czyli np. „ksz, ksz łotr jeden, zgłoś się, ksz, ksz, łotr jeden, zgłoś się”.

W takim kontekście polskie tłumaczenie moim zdaniem nie brzmi już tak dziwnie i jest akceptowalne dużo bardziej niż „Wirujący seks” – choć tutaj też można polemizować, ale to temat na osobny wpis;) Przy okazji polecam całą serie książek „X-wingi”, w której to Eskadra Łotrów się pojawia.

Druga rzecz, do której można mieć pewne uwagi to rażąca każdego projektanta (i nie tylko) źle zaprojektowana litera „Ł” w logotypie filmu. Skorzystano z lekko modyfikowanego kroju Trajan, który posiada swoje oryginalne spolszczenie wszystkich znaków, w tym właśnie nieszczęsnej litery „Ł”, i ciężko znaleźć sensowne wytłumaczenie dlaczego ktoś zatwierdził nieumiejętnie, ręcznie dorobioną „krechę” w „L”. Pozwoliłem sobie na szybko przygotować logotyp filmu z prawidłowym „Ł”, który przedstawiam poniżej;)

Choć za kilka miesięcy prawie nikt nie będzie pamiętał o tym błędzie, bo się opatrzy, to jednak wąskie grono osób – projektantów, będzie ten błąd kłuł w oczy. Reasumując – oczywiście bardzo chcę plakat z tego filmu, ale na pewno nie w polskiej wersji. Ponarzekane… a teraz – byle do grudnia, byle do grudnia;)

łotr jeden gwiezdne wojny